Wszystko, co uda mi się napisać...

110. Wielkie powroty!!

Kochani, dawno mnie tu nie było (jakieś dwa miesiące?). W tym czasie wiele się działo. Kosztowało (i nada kosztuje) mnie to sporo czasu i energii, stąd moja nieobecność tutaj i malutka ilość książek przeczytanych w tym roku (bo aż...JEDNA). Wiem, wiem, totalny wstyd. Na pocieszenie mogę dodać, że jestem w trakcie czytania drugiej...Zacznijmy od początku.

Jakiś czas temu totalnie straciłam wenę do czytania. Uznałam, że szkoda mi na to czasu, że przecież go nie mam, więc nie jestem w stanie czytać grubych książek jedna po drugiej. Teraz wiem, że potrzebowałam chwili przerwy na to, by wszystko ogarnąć, poukładać sobie w głowie, ustalić priorytety i cóż...tadam :D Uznałam, że nie warto czytać dużo, tzn. warto, ale nie warto iść uparcie na ilość i czytać wszystkiego, co najnowsze, najfajniejsze, najpopularniejsze stąd...moja fascynacja klasyką, stąd zwolnienie tempa, stąd delektowanie się książkami, na które -paradoksalnie- kiedyś bym nie spojrzała, bo szkoda by mi było czasu.

Chciałam koniecznie tu zajrzeć, coś napisać, ale przeczytałam tylko jedną książkę, którą średnio chce mi się recenzować, do tego jestem w trakcie czytania kolejnej i liczę na to, że nigdy jej nie skończę, bo jest po prostu świetna i uwielbiam z nią spędzać czas. No ale jestem tu dzisiaj i postanowiłam pochwalić się, zrobić książkową listę. Dzisiaj pozycje, które niedawno dostałam (do ,,niedawno" wliczają się też prezenty świąteczne), fascynacje książkowe(właściwie jedna) i książki, które niedługo zamówię. Powinny znaleźć się tutaj również książki, które kupiłam jakiś czas temu, ale ze względu na wąską tematykę (typowo pedagogiczne) nie będę ich tu umieszczać, wszystkich zainteresowanych zapraszam na IG.

Postaram się też zaglądać tu częściej, pisać, komentować, jednym słowem-być. Choć zdaję sobie sprawę z tego, że ilość wpisów zostanie ograniczona, to tak jak napisałam wyżej-liczy się przede wszystkim jakość i świeżość spojrzenia, czego mi ostatnio brakowało na tym blogu...

Zacznijmy w końcu! :)

20170507_183047.jpg

Od góry:

525809-352x500.jpgDawno nie byłam tak zawiedziona żadną książką, naprawdę! Naczytałam się bardzo pochlebnych opinii na temat ,,Biura..." i jak dostałam pod choinkę akurat tę książkę, pomyślałam, że na pewno będzie warto poświęcić jej czas. Nie wiem, skąd te wszystkie zachwyty, dla mnie jest to jedna ze słabszych książek jakie czytałam do tej pory. Koncept bardzo przyjemny, naprawdę, dwie bardzo fajne historie, ale poprowadzone w taki sposób, że źle się to czyta, a treść zwyczajnie nuży.  Przyznam się do tego, że nie mogę skończyć tej lekturki. Mimo, że ma dużą czcionkę nie jestem w stanie tego doczytać, a szkoda, bo jestem gdzieś w połowie i jestem zła, że poświęciłam tyle czasu zupełnie na darmo. Może dokończę? Choćby po to, by krytykować ją z czystym sercem.

427125-352x500.jpg

No i zupełna przeciwniczka-Emma. Nie piszę w cudzysłowie całkowicie świadomie, bo dla mnie Emma to nie tytuł. W tej książce istotna jest właśnie tytułowa bohaterka, która dla mnie jest totalnym filarem i postacią samą w sobie. Nie wiem czy rozumiecie, o co mi chodzi...W sensie, że żyje swoim życiem, jakkolwiek dziwnie to brzmi. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli chodzi o klasykę, to ja bardzo anty. Ale kupiłam kiedyś ,,Emmę", miałam zły humor i liczyłam na to, że jeszcze bardziej się dobiję. Wyszło totalnie inaczej, wyszło dobrze! Niedługo na pewno napiszę recenzję, ale już dziś, po przeczytaniu pierwszej połowy lektury, mogę powiedzieć, że warto było! I nadal warto jest ją poznawać :)

 

 

509888-352x500.jpgA tu kolejny prezent świąteczny. Nie wiem o czym jest ta książka, słyszałam, że dobra. Wiem, że jakiś czas temu była hitem, chyba nawet jest film na jej podstawie (najpierw przeczytam książkę, bo jak znam siebie, jeśli obejrzę najpierw film, to do książki już nie zajrzę). Trudno powiedzieć, czy mi się spodoba, ostatnio wolę inne klimaty, ale co tam :) Wklejam opis fabuły: ,,Rachel każdego ranka dojeżdża do pracy tym samym pociągiem. Wie, że pociąg zawsze zatrzymuje się przed tym samym semaforem, dokładnie naprzeciwko szeregu domów.Zaczyna się jej nawet wydawać, że zna ludzi, którzy mieszkają w jednym z nich. Uważa, że prowadzą doskonałe życie. Gdyby tylko mogła być tak szczęśliwa jak oni.I nagle widzi coś wstrząsającego. Widzi tylko przez chwilę, bo pociąg rusza, ale to wystarcza.Wszystko się zmienia. Rachel ma teraz okazję stać się częścią życia ludzi, których widywała jedynie z daleka. Teraz się przekonają, że jest kimś więcej niż tylko dziewczyną z pociągu."

 

 

563651-352x500.jpg

I taki troszkę żarcik z mojej strony-udało się zdobyć, ha! Wrzucam tutaj tę książkę nawet nie dla przepisów, bo widywałam i lepsze, i gorsze. Ale te zdjęcia...przecudowne, naprawdę! Do tego piękne wydanie. Warto mieć tę pozycję choćby dla samego upiększenia półki, albo blatu kuchennego. :P

 

 

 

 

 

 

 

 

Na koniec książki, które planuję zamówić. Wpadły mi w oko po nasłuchaniu się dobrych opinii z yt.

564721-352x500.jpg549162-352x500.jpg264357-352x500.jpg